Adaptacja Rejonu 13 w Schronisku na Paluchu do potrzeb behawioralnych

220
Dopuszczony do głosowania
Pomysł na rok 2023
Autor pomysłu Mieszkanka
Koszt pomysłu
Koszt pomysłu
242 000 zł
Kategoria
  • ochrona środowiska
Poziom zgłaszanego projektu
ogólnomiejski
Projekt zakłada przebudowę/urządzenie Rejonu 13 Schroniska na Paluchu: nowe boksy. Rejon 13 to miejsce, gdzie znajdują się psy najbardziej skrzywdzone, wymagające opieki psich behawiorystów. Psy o niskim stopniu socjalizacji, mocno lękowe, nie znające smyczy, bojące się dotyku. Zmiany pomogą im w szybszej socjalizacji, zwiększą szanse na znalezienie domu.

Lokalizacja

Poziom zgłaszanego projektu:
ogólnomiejski
Lokalizacja projektu - ulica i nr / rejon ulic w Warszawie:
Warszawa ul. Na Paluchu 2

Dane projektu

Skrócony opis projektu
Projekt zakłada przebudowę/urządzenie Rejonu 13 Schroniska na Paluchu: nowe boksy. Rejon 13 to miejsce, gdzie znajdują się psy najbardziej skrzywdzone, wymagające opieki psich behawiorystów. Psy o niskim stopniu socjalizacji, mocno lękowe, nie znające smyczy, bojące się dotyku. Zmiany pomogą im w szybszej socjalizacji, zwiększą szanse na znalezienie domu.
Opis projektu
Na terenie Rejonu 13 chcemy zakupić i postawić 10 boksów ocynkowanych ze stali nierdzewnej, które w razie potrzeby zwolnienia terenu można przenieść do innej lokalizacji. Wstawienie w to miejsce 10 boksów będzie poprzedzone przełożeniem części ogrodzenia oraz przygotowaniem podłoża przez Schronisko. Boksy zastąpią także drewniane domki. Warunki, w jakich aktualnie przebywają psy najbardziej potrzebujące wsparcia i pracy człowieka są zarazem najgorszymi warunkami w schronisku. Brak utwardzonego podłoża powoduje, że psy chodzą po nierównych, błotnistych dróżkach a w boksach wilgoć przeżera podłogi. Nie ma zabezpieczeń boksów siatką i zdarza się, że psy uciekają górą z klatek i trudno je potem znaleźć i sprowadzić z powrotem do schroniska. Dachy nie mają spadków i w trakcie deszczu lub opadów śniegu woda dodatkowo niszczy konstrukcje klatek. To wszystko chcemy dzięki Waszym głosom zmienić.
Projektowanie uniwersalne
Tak
Uzasadnienie realizacji projektu
W budżecie na najbliższe lata Miasto Warszawa planuje postawić w Schronisku nowy budynek geriatrii (psi seniorzy), nowy budynek administracji (pracownicy schroniska) oraz kociarnię. Zabrakło już środków dla tych, którzy są ostatni w kolejce do domu - psów lękowych, półdzikich. Jednocześnie rejon, na którym przebywają jest najbardziej zaniedbanym terenem schroniska. Chcemy poprzez zakup boksów zwiększyć szanse na dom tym najbardziej skrzywdzonym z naszych psów.

Charakterystyka

Kategoria tematyczna projektu
Potencjalni odbiorcy projektu

Kosztorys

Kosztorys realizacji projektu
10 boksów wraz z montażem - 150 943,45zł netto + 23% vat, = 185 660,44 zł brutto.
Musimy również uwzględnić wzrost cen stali +30%.
Szacunkowy koszt realizacji projektu:
242 000,00 zł

Skutki realizacji

Skutki realizacji
Warunki, w jakich aktualnie przebywają psy najbardziej potrzebujące wsparcia i pracy człowieka są zarazem najgorszymi warunkami w schronisku. Zakup boksów spowoduje że szanse na dom otrzymają najbardziej skrzywdzone psy, lękowe półdzikie.

Modyfikacje

13.04.2022 16:55
Wydział Spraw Zwierząt
26.04.2022 11:00
Wydział Spraw Zwierząt
28.04.2022 10:54
Koordynator w Biurze Ochrony Środowiska

Co sądzisz o tym pomyśle?

Dodaj komentarz
Komentarze (6)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany
  • Poprę na pewno. Chciałoby sie pomóc wszystkim , a na to zwyczajnie brak środków. Niech idzie z BO.
    Mieszkanka26115  14.01.2022 10:51
  • W zeszłym roku wygrał projekt 600-700 tys zł na rehabilitację piesków w schronisku na Paluchu. Kiedy ludzie na NFZ w Warszawie czekają rok w kolejce. Ja też miałam takie doświadczenie, że internista z NFZ dał mi skierowanie na pobyt na oddziale dziennym rehabilitacyjnym na NFZ, kolejki były roczne, ale załapałam się do kliniki półprywatnej, gdzie czekało się kilka tygodni. Potem internista powiedział, że ten pobyt nie spełnił jego oczekiwań i abym nigdy więcej nie wracała, bo się źle mną zajmowali i strasznie skąpili wydatków na zajęcie się pacjentem. Po prostu nie ma się gdzie zapisać na rehabilitację w Warszawie z NFZ, żeby było lepiej, ale 600-700 tys zł z pieniędzy publicznych na pieski i kotki z Palucha wygrało. Dalej jestem niedoleczona a mam 32 lata i społeczeństwo oczekuje, że powinnam pracować, założyć rodzinę, mieć siły na zajmowanie się dziećmi, płacenie ZUS, podatków i pracę. Później poszłam do lekarza rehabilitacji do innej przychodni, już na NFZ, to lekarka powiedziała, że mój stan jest rzekomo za dobry, żebym dostała skierowanie na oddział dzienny... za to neurolog prowadzący powiedział, że mój stan jest tak kiepski, że wykracza poza możliwości lekarza rehabilitacji. Zatem nie wiem czy mój stan jest za kiepski na rehabilitację czy jednak za dobry, żeby dostać się do rehabilitacyjnego oddziału dziennego w przychodniach, gdzie zwykle czekało się rok w Warszawie na NFZ jeszcze przed pandemią Covid???? Na takich oddziałach większość pacjentów to seniorzy, ale są też młodzi ludzie, którzy muszą jeszcze latami tyrać i pracować, żeby mieć na swoje utrzymanie. Wiemy jak ZUS przyznaje chorym renty i w jakich rewelacyjnych stawkach, na najgorsze jedzenie bez leków i rachunków, żeby żyć jak ciężar dla reszty rodziny i wegetować...

    Oprócz tego przegrały też tabliczki, które miały zapobiegać samobójstwom na mostach a kosztowały o ile dobrze pamiętam 24 tys zł. Przegrał też zakup nowej karetki pogotowia dla warszawskiego szpitala, a potencjalnie każdy może jej kiedyś potrzebować. Nawet ktoś z rodziny tych, co głosowali. Czasami na przyjazd karetki nie można się doczekać, bo jest kolejka do obsługi wezwań! Były już reportaże w tv, że ktoś umarł, bo się nie mógł doczekać na przyjazd.

    Ja rozumiem, że cel też jest ważny, ale ta szala w głosowaniu z budżetu obywatelskiego, jest jakoś dziwnie przechylona, nie tam, gdzie powinna. Ludzie są spychani na bok, bo przecież pieski ważniejsze, a ciekawe kto będzie na te pieski i kotki pracował? To schronisko i tak przecież nie wypcha wszystkich zwierząt jakie ma na stanie. W tym roku schronisko znowu woła pieniądze, choć sami piszą, że dostali już z miasta na kilka swoich projektów (nie wspominając ile wzięli rok temu na tę rehabilitację zwierząt). W ten sposób ludzie, którzy muszą płacić podatki, przegrywają z pieskami i kotkami ze schroniska, które to przecież mają darmowe utrzymanie ich kosztem!

    Jeśli będą gorsze projekty niż ten zgłoszone, to w porządku, ale proszę nie tak jak opisałam, że odbyło się to głosowanie w poprzednim roku!!!
    Mieszkanka29282  14.01.2022 16:25
    • Tak, różne sa i priorytety i budżety.
      1. NFZ to zupełnie inna pula i inne pieniądze. Tak więc ta frustracja to nie ten adres.
      2. Głosuje się rok wcześniej, na to co będzie za rok. Taki system.
      3. Samobójce to już tabliczka zatrzyma na pewno ;-)
      4. A co do zwierząt - u nas wybór był prosty - nowa , duża kanapa czy leczenie kota (w końcu od 14 lat członka rodziny). Żył jeszcze 2 lata w niezłej formie. Warto było :-)
      Mieszkanka26115  26.01.2022 20:56
    • Mieszkanka26115
      Pani argumenty są z poziomu dziecka z podstawówki. Kotek albo piesek to jest rozrywka, hobby przyjemność i argument z zarządzaniem budżetem na kanapę jest zupełnie nie na miejscu. Nie wiemy też jaki był stan kanapy ani ile razy była używana. Jakby Pani miała decydować leki dla siebie, dziecka albo swojej matki albo rehabilitacja kotka, wtedy byłoby to adekwatniejsze porównanie. Pani też może potrzebować kiedyś korzystać z karetki pogotowia. Myśli Pani, że sama oraz jej rodzina jest nieśmiertelna i odporna np. na wypadki samochodowe lub jakieś inne np. dzieci na WF lub na trzepaku?

      Samobójcami targają różne emocje. Bywały afery w telewizji i reportaże, że samobójca po podcięciu sobie żył albo połknięciu śmiertelnych dawek substancji, dzwonił jeszcze na pogotowie, żeby go ratować, ale dyspozytor go zbył pytając czy chce się w końcu zabić czy nie? To były udokumentowane przypadki z nagraniami rozmów i dowodami do dalszych procedur. Poza tym tamten opis projektu z zeszłego roku o tabliczkach był wzorowany na działającym już od lat w Nowym Jorku, gdzie wykazał skuteczność. Pani uwaga i podejście do tematu tylko wskazuje brak jakiegokolwiek pojęcia o zagadnieniu na jakie się wypowiada. Mam poważne wątpliwości czy osoba pisząca coś takiego ma 18 lat albo czy coś jej nie dolega rozwojowo.

      Doskonale wiem, że głosuje się na to, co będzie w przyszłym roku i proszę sobie nie uzurpować przewagi intelektualnej ani nie przeinaczać rzeczywistości wedle swojego widzi misie, żeby Pani było miło.
      Mieszkanka29282  26.01.2022 23:11
    • Więc proszę na ten projekt nie głosować i nie wylewać swojej żółci na cały świat. O naszym człowieczeństwie świadczy tez stosunek do zwierząt.
      A na mnie ile by Pani epitetów nie użyła, nie ma Pani na szczęście żadnego wpływu, raczej mi Pani żal.
      Mieszkanka26115  31.01.2022 21:45
    • Dlaczego Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy nikt nie powie, że NFZ to jest inny budżet i żeby zbierał na pieski i kotki zamiast od 1993 roku na pomoc medyczną dla ludzi, bo przecież jest budżet z NFZ to już wystarczy? Nie wylewam żółci na cały świat, proszę siebie nie wyolbrzymiać, nie przeinaczać moich intencji i nie powiększać swojego znaczenia. Denerwują mnie ludzie o "dojrzałości" emocjonalnej jaką Pani opisuje i takich "horyzontach". Pieniądze z budżetu miasta i tak idą na to schronisko. Szły w poprzednich latach. Psy i koty mają już zapewniony lepszy standard rehabilitacji niż Warszawiacy. Zwróciłam ludziom uwagę, żeby lepiej przemyśleli na co oddają głosy, by to głosowanie nie prowadziło ku gorszemu zamiast ku rozwojowi miasta jak jest w celu tych funduszy.

      Jakby karetka albo te wspomniane tabliczki dla samobójców, były niezgodne z ideą rozwoju miasta albo niezgodne z regulaminem budżetu obywatelskiego, to by nie zostały przyjęte pod głosowanie w zeszłym roku. Niektóre projekty mają mocniejszą reklamę, lepszą propagandę, więcej aktywistów, głosują też dzieci na równi z dorosłymi, to też mają więcej głosów a ludziom nie chce się czytać ani myśleć, tylko robią wrażenie jakby myśleli nie tym co trzeba.

      Mam prawo podnosić swoje uwagi do każdego projektu, bo nie tylko mi jest już trudno jest patrzeć na konsumpcyjno-rozrywkowe zamiast pragmatyczne podejście do budżetu publicznego.

      Dodatkowo psy mojej babci żyły w gorszych warunkach niż pokazują te boksy ze zdjęć a jednak te psy żyły kilkanaście lat do późnej starości. Psy nie potrzebują mieć luksusów i warunków domowych do przetrwania, właśnie od warunków domowych mają problemy z przewlekle długim linieniem. Większość ras ma zimową sierść żeby chroniła je przed zimą i sobie z nią radzą. Są stworzone do życia w przyrodzie, a to ludzie je adaptują do domów, przypuszczalnie dlatego, że psy mają ograniczone możliwości zrozumienia sytuacji i są wpatrzone w swoich opiekunów, co ludziom tak pochlebia, że trzymają je u siebie.

      Nie interesuje mnie Pani żal, wolałabym, żeby ludzie lepiej wydawali publiczne pieniądze, bo potem wszyscy mogą na tych decyzjach oberwać w przyszłości.
      Mieszkanka29282  31.01.2022 22:38
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany