Stop napastowaniu w komunikacji miejskiej!

1393
Oceniony negatywnie
Pomysł na rok 2023
Autor pomysłu Izabela Krawczyk
Koszt pomysłu
Koszt pomysłu
30 000 zł
Kategoria
  • edukacja
  • komunikacja publiczna i drogi
  • pomoc społeczna
  • przestrzeń publiczna
Poziom zgłaszanego projektu
ogólnomiejski
Umieszczenie w komunikacji miejskiej informacji, gdzie zgłaszać każdy przejaw molestowania seksualnego (o które nietrudno w komunikacji). Podane w pigułce informacje mają za zadanie dodać napastowanym osobom odwagi do zgłoszenia sprawy, zmobilizować świadków takich wydarzeń do zgłaszania ich oraz zniechęcić napastników poprzez sugestię, że patrzy im się na ręce.

Lokalizacja

Poziom zgłaszanego projektu:
ogólnomiejski
Lokalizacja projektu - ulica i nr / rejon ulic w Warszawie:
Cała komunikacja miejska.
Inne istotne informacje dotyczące lokalizacji:
Wszystkie autobusy, tramwaje, wagony metra, w których jest to możliwe (cała komunikacja w Warszawie).

Dane projektu

Skrócony opis projektu
Umieszczenie w komunikacji miejskiej informacji, gdzie zgłaszać każdy przejaw molestowania seksualnego (o które nietrudno w komunikacji). Podane w pigułce informacje mają za zadanie dodać napastowanym osobom odwagi do zgłoszenia sprawy, zmobilizować świadków takich wydarzeń do zgłaszania ich oraz zniechęcić napastników poprzez sugestię, że patrzy im się na ręce.
Opis projektu
Projekt polega na zaprojektowaniu, wydrukowaniu i umieszczeniu w komunikacji naklejek/plakatów dotyczących tego, gdzie zgłaszać napastowanie seksualne. Pod uwagę brałabym również stworzenie animacji, które mogłyby być wyświetlane na wyświetlaczach w komunikacji oraz nagranie głosowe całego komunikatu, aby osoby niedowidzące również czuły się bezpieczniej.

Postawiłabym na prosty, zwięzły przekaz typu:

Współpasażer/ka z siedzenia obok dotyka Cię wbrew Twojej woli? Stojący/a obok ociera się o Ciebie? Zgłoś to! To napastowanie i jest to karalne. W tym autobusie/tramwaju/metrze działa monitoring. Sprawca nie pozostanie bezkarny. Incydent możesz zgłosić tu:
(nr tel na policję oraz/lub np. interwencyjny całodobowy telefon Centrum Paw Kobiet)
Jeśli widzisz taką sytuację, zgłoś ją i zareaguj – nie pozwól, by innym działa się krzywda. Bierność jest przyzwoleniem.

Mieszkańcy będą odczuwali korzyści z projektu podróżując komunikacją – korzyści zupełnie nieodpłatne. Projekt skierowany jest do każdego – niezależnie od czasu podróży, towarzyszy, celu. Ma za zadanie zwiększyć bezpieczeństwo podróżnych.
Projektowanie uniwersalne
Tak
Uzasadnienie realizacji projektu
Wiele osób doświadcza w komunikacji miejskiej wszelkich przejawów napastowania seksualnego – od dzieci, przez nastolatki, po dorosłych. Również wiele z nich nie wie, że takie zachowania są karalne.

Musimy zadziałać na rzecz zwiększania świadomości osób, które znajdą się w takiej sytuacji – uświadomić im, że wspólnymi siłami sprawcę możemy pociągnąć do odpowiedzialności, że to sprawca ma się czego wstydzić.

Z kolei świadkom takich sytuacji należy uświadomić, że nie mogą pozostać bierni i powinni dołożyć wszelkich starań, by zgłaszać takie incydenty.

Napastnikom musimy wysłać jasny przekaz – nie są anonimowi, da się ich zidentyfikować dzięki poszkodowanym, świadkom oraz monitoringowi.

Naklejki/plakaty/animacje/komunikaty głosowe mają zadanie edukacyjne, zwiększające świadomość. Myślę, że każdy z nas zasługuje, by były obecne w komunikacji – takie przestępstwa bardzo często nie są zgłaszane, nie figurują w statystykach. Jak podaje w swojej książce „Niewidzialne kobiety” Caroline Craido Perez (2020), podobno aż jedna piąta kobiet w Londynie doświadcza naruszenia nietykalności fizycznej w trakcie korzystania z komunikacji. Nie miejmy też złudzeń – wiele osób nie zgłasza takich sytuacji, bo same nie są do końca pewne, „co się liczy jako molestowanie seksualne” i obawia się reakcji władz (Gardner, N., Cui, J., & Coiacetto, E. (2017). Harassment on public transport and its impacts on women’s travel behaviour, dz. cyt.). Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn – chociaż, jak podkreśla Perez (2020), komunikacja autobusowa jest najbardziej sfeminizowaną formą transportu (niestety statystycznie wciąż więcej kobiet niż mężczyzn zajmuje się swoimi bliskimi np. w drodze do lekarza czy szkoły, więcej kobiet podróżuje „z obciążeniem” – zakupami, podopiecznymi, aż w końcu więcej kobiet w ogóle podróżuje transportem publicznym, podczas gdy głównym środkiem transportu mężczyzn pozostaje samochód).

Bardzo chciałabym, aby zwiększona świadomość pasażerów oraz – co za tym idzie, mam nadzieję – kierowców komunikacji nie dopuściła nigdy do sytuacji, o której pewna Brytyjka napisała w 2017 roku na Twitterze: jadąc autobusem poskarżyła się kierowcy na napastującego ją mężczyznę. Kierowca najpierw zanegował fakt napastowania, następnie zapytał „Co niby miałbym zrobić?”. Na odpowiedź kobiety „Wyrzucić go z autobusu, zadzwonić na policję”, odparł tylko „Jesteś ładną dziewczyną, czego się spodziewasz?” (https://twitter.com/awlilnatty/status/860142443550957568 [dostęp: 07.11.2021]).

Kolejne przytaczane przez Perez statystyki nie są optymistyczne (2020): według badania brytyjskiego Ministerstwa Transportu 60 proc. kobiet odczuwa lęk w trakcie czekania na pociąg na peronie, 49 proc. podczas oczekiwania na przystanku na autobus, 59 proc. wracając pieszo z przystanku do domu. Obawiam się, że statystyki polskie nie są bardziej optymistyczne.

Spróbujmy razem, zaczynając od małych kroków, edukować i zapobiegać.

Kosztorys

Szacunkowy koszt realizacji projektu:
30 000,00 zł

Uzasadnienie negatywnej oceny projektu

Uzasadnienie negatywnej oceny projektu
Zarząd Transportu Miejskiego negatywnie opiniuje przedstawiony projekt. Długość komunikatu głosowego oraz konieczność zawarcia w nim szeregu informacji powoduje, że na trasach, na których czas przejazdu pomiędzy przystankami nie jest długi nie będzie możliwe odtworzenie całego nagrania. Należy podkreślić, że aktualnie oprócz nazw przystanków (następny przystanek, przystanek) emitowane są również komunikaty dotyczące obowiązku zasłaniania nosa i ust. Komunikatów jest za dużo. Dlatego są sytuacje, kiedy poruszający się pojazd nie zdąży wygłosić wszystkich zaprogramowanych treści. Zarząd Transportu Miejskiego stoi na stanowisku, aby komunikaty głosowe co do zasady powinny powrócić do służenia swojej głównej roli, czyli informowania o trasie. Inaczej niestety ich oddziaływanie jest już mocno osłabione. Nadmiarowość publikacji komunikatów nie jest wskazana. Już dziś pasażerowie zgłaszają zastrzeżenia w tym zakresie. Monitory podsufitowe w pojazdach Warszawskiego Transportu Publicznego należą do przewoźników. Zarząd Transportu Miejskiego na mocy umów wieloletnich z przewoźnikami posiada fragment czasu antenowego, który wykorzystywany jest do promocji komunikacji miejskiej. Znakomitą ilość czasu antenowego w pętlach odtwarzanych na monitorach w pojazdach WTP ma m.st. Warszawa, które emituje wiele spotów, także o charakterze społecznym. Odnośnie pomysłu dotyczącego trwałego oznakowania pojazdów przypominamy, że w pojazdach WTP znajdują się informacje o telefonach alarmowych, możliwości komunikacji ze służbami porządkowymi. Naklejek jest na tyle dużo, że zabezpieczają ogólną potrzebę budowania poczucia bezpieczeństwa. Umieszczanie kolejnych osłabi przekaz tychże (pojazdy są już "przeoznakowane"). Ponadto ZTM negatywnie opiniuje pomysł trwałego oznakowania dedykowanego wybranemu rodzajowi zagrożenia. ZTM nie neguje zagrożenia, cel kampanii jest słuszny, jednocześnie dość wrażliwy. Po pierwsze, zaangażowanie w realizacje projektu szeregu nośników powoduje, że pomimo ważności przekazu zostanie on odebrany jako szum informacyjny. ZTM nie neguje potrzeby mówienia o wymienionym w projekcje zagrożeniu, ale należy zastanowić się czy proponowane środki nie są zbyt szerokie na tle innych zagrożeń w transporcie. Prowadząc kampanię o danym przekazie oraz zakresie wykorzystywanych środków (naklejki, komunikaty głosowe, spoty itd.), można zasugerować, że zjawisko, o którym mówi, jest powszechne. Epatowanie informacją o jednego rodzaju zagrożeniu, może naruszyć ogólne poczucie bezpieczeństwa. W sytuacjach porannego bądź popołudniowego szczytu, gdzie trudne może być zachowanie dystansu pomiędzy pasażerami taki przekaz może potęgować wrażenie bycia uczestnikiem sytuacji zabronionej, komunikowanej na nośnikach.

Co sądzisz o tym pomyśle?

Dodaj komentarz
Komentarze (2)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany
  • Proponuję dzwonić na 997 i oszczędzimy 30000zł. Absurd.
    Mieszkaniec28812  07.02.2022 17:29
  • Policjantom nie chce się robić. Można wrzeszczeć na autobus "PANIE WEŹ PAN TE ŁAPY!!!!"

    Jeśli projekt przegra, proponuję zrobić jakąś wersję online, typu filmy na Youtube, strony na Facebook z zaproszeniami do dołączenia.

    Projekt może ma jakieś powiązania z odmienną kulturowo ludnością napływową zza granicy.
    Mieszkanka29282  20.03.2022 22:46
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany