Miejsca postojowe ogólnodostępne dla samochodów osobowych wzdłuż ulicy Chodeckiej 13 i 19.

290
Niewybrany w głosowaniu
Pomysł na rok 2017
Lokalizacja Targówek
Bródno
Autor pomysłu Mieszkaniec
Koszt pomysłu
Koszt pomysłu
390 000 zł
Kategoria
  • komunikacja/drogi
Poziom zgłaszanego projektu
lokalny
Wykonanie miejsc postojowych wzdłuż ul. Chodeckiej na wysokości budynków przy ul. Chodeckiej 13 i 19 z wykorzystaniem terenów zielonych przyległych do pasa drogowego.

Lokalizacja

Poziom zgłaszanego projektu:
lokalny
Dzielnica:
Targówek
Obszar objęty pomysłem:
Bródno
Lokalizacja projektu - ulica i nr / rejon ulic w Warszawie:
Chodecka 13, 19 strona zachodnia
Inne istotne informacje dotyczące lokalizacji:
Miejsca parkingowe wzdłuż ul. Chodeckiej 13 i 19

Dane projektu

Skrócony opis projektu
Wykonanie miejsc postojowych wzdłuż ul. Chodeckiej na wysokości budynków przy ul. Chodeckiej 13 i 19 z wykorzystaniem terenów zielonych przyległych do pasa drogowego.
Opis projektu
Wykorzystanie pasów zieleni przyległych do ul. Chodeckiej wzdłuż budynków Chodecka 13 i 19 i przeznaczenie na budowę zatok parkingowych. W celu zapewnienia bezpieczeństwa osób korzystających z miejsc parkingowych - wskazane jest poprowadzenie wąskich chodników prostopadłych do osi jezdni łączących istniejący chodnik z parkingiem.
Projekt zakłada budowę miejsc parkingowych na wysokości budynków Chodecka 13 i 19.

Uzasadnienie realizacji projektu
Budowa zatok w znacznym stopniu poprawi bezpieczeństwo osób korzystających z parkingów. Obecnie parkujące samochody w znacznym stopniu zawężają pas jezdni narażając wsiadających i wysiadających kierowców na niebezpieczeństwo potrącenia.

Charakterystyka

Kategoria tematyczna projektu
Potencjalni odbiorcy projektu

Kosztorys

Kosztorys realizacji projektu
- wykonanie projektu ok. 30 000 zł
- wykonanie prac w zależności od ilości miejsc postojowych i rozwiązań zaproponowanych przez projektanta - 360 000 zł
Szacunkowy koszt realizacji projektu:
390 000,00 zł
Czy projekt generuje koszty utrzymania w kolejnych latach?
TAK
Rodzaj oraz szacunkowa wartość kosztów eksploatacji efektu realizacji projektu w kolejnych latach
Koszty, które może generować projekt to koszty sprzątania, a po upływie kilku lat bieżących remontów i konserwacji.
Szacunkowy roczny koszt eksploatacji:
1 500,00 zł

Modyfikacje

12.05.2016 12:16
Koordynator w Dzielnicy Targówek
09.06.2016 13:23
Koordynator w Dzielnicy Targówek

Co sądzisz o tym pomyśle?

Dodaj komentarz
Komentarze (17)
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany
  • Likwidacji trawnika - stanowcze NIE.
    Psy robią kupy na trawnikach, zlikwiduje się trawniki będą robić na chodnikach:) Ponadto czy uwzględnił Pan wyrzucane z okien bloków przy Chodeckiej butelki. Obecnie do jezdni nie dolecą ale jak zmniejszy się odległość, to kto wie ... i bęc.
    Panie Jerzy, 390 tys. zł za dodatkowych ok.25 miejsc parkingowych. To nie jest rozwiązanie problemu. Ponadto nie taki jest cel BP. Rozwiązaniem jest budowa wielopoziomowych parkingów. To zadanie dla Radnych Dzielnicy!
    Mieszkaniec821  18.01.2016 17:14
  • Szanowna Pani! Nikt nie zamierza likwidować trawnika, lecz nieco zmniejszyć jego szerokość. Wyrzucanych butelek przez okna nie uwzględniłem, bo nie znam żadnego tego typu przypadku. Co do ilości miejsc parkingowych to projekt zakłada minimum 70 stanowisk. Zgadzam się, że kompleksowo nie rozwiązuje to problemu, lecz w istniejącej sytuacji udrożni ruch autobusów na Chodeckiej. Proszę przyjrzeć się sytuacji mijania się dwóch autobusów, gdy po obu stronach ulicy parkują samochody zawężając pasy ruchu, a wówczas zrozumie Pani sens budowy zatok parkingowych.
    Dziękując za zgłoszone uwagi - pozdrawiam Jerzy Pluta
    Mieszkaniec1070  19.01.2016 15:04 Autor projektu
    • Szanowny Panie, chyba nie na zmniejszeniu szerokości trawnika opiera się Pana projekt ale również na zrobieniu jakichś ścieżek dojścia. Właściciele zaparkowanych pojazdów chyba nie będą przefruwać albo maszerować jezdnią. Co do "latających butelek" z okien to skoro Pan tego nie zauważył to chyba nie dokonał Pan dokładnej analizy terenu, którego projekt dotyczy. Z okien mieszkańcy (oczywiście nie wszyscy) wyrzucają dosłownie wszystko. Jak sama idę, to na to nie zwracam uwagi ale jak idę na spacer z psiakami, to co raz musimy omijać porozbijane szkło ... a i wyżywić by się mogły jakimiś ochłapami. Jeśli chodzi o 70 stanowisk. Obecnie - jak sam Pan zauważa - samochody parkują wzdłuż jezdni. Na proponowanym w projekcie odcinku obecnie stoi ok. 45 samochodów. Łatwo policzyć, że po zrealizowaniu Pana projektu będzie dodatkowych ok. 25 szczęśliwców. Jednak Ci dodatkowi też będą parkować i wyjeżdżać. Spowoduje to dodatkowe utrudnienie w płynności ruchu na ul. Chodeckiej. Jedyne z czym się zgadzam w Pana projekcie, to w obecnym stanie utrudniona jest widoczność przy wyjeździe z ul. Krasiczyńskiej. Samochód nie musi stać pod oknem. Właściciel może dojść kawałek. Ponadto samochód jest dobrem luksusowym. Jeśli kogoś stać na utrzymanie pojazdu, to w kosztach powinien doliczać koszt parkingu płatnego. Samochodów przybywa. Nie ma mojej zgody na ograniczanie niewielkiej powierzchni zieleni na rzecz parkingów. Już teraz to co widzimy na osiedlu, to bloki i parkingi. Nie można bezpiecznie wyjść z klatki, bo samochody urządzają sobie plac manewrowy. Jeśli uważa Pan (i słusznie), że parkujące samochody utrudniają przejezdność ul. Chodeckiej), to na Pana miejscu wnioskowałabym o postawienie znaków zatrzymywania i postoju. Szkoda, że sama tego projektu nie zgłosiłam:)
      Mieszkaniec821  19.01.2016 15:40
    • Absurd. Jak ma pani pieska to trawników jest dosyć. A przechodząc przez tą alejke po roztopieniu śniegu smród jest nie do zniesienia. Więc wolę miejsca parkingowe.
      Druga sprawa to taka ze jak pani zauważyła aut przybywa a miejsc nie.
      Auto to dobro luksusowe? Większej bzdury nie słyszałem. Teraz to podstawa do normalnego funkcjonowania. Nie mówię o ludziach którzy żyją na zasadzie dom - praca - dom
      Nie wszędzie da się dojechać komunikacją. Nie każdy jest w stanie poruszać się komunikacja i potrzebuje do przewozu pomocy i auta podjezdzajacego pod klatkę.
      Trzeci temat to bezpieczeństwo i chyba najważniejszy niejednokrotnie jakby nie to że mocno zwalniam przed krasiczynska to bym miał przynajmniej kolizje.
      Ostatnia sprawa to czy próbowała pani zaparkować w okolicy Krasnobrodzkiej w okolicy godz 17-20? Absurd w dzisiejszych czasach... Ostatnio przyjechałem z babcią do rodziców i parkowanie zajęło 40 minut.!
      Każde miejsce jest na wagę złota i ile by nie kosztowało to Trzeba je budować.
      Takie jest moje zdanie i każdego kto korzysta z samochodu i musi tam parkować.
      Pozdrawiam
      Mieszkaniec2888  19.02.2016 22:09
    • Szanowny Panie,
      miasto nie jest zobowiązane do zapewniania bezpłatnych miejsc parkingowych dla wszystkich samochodów. Jest natomiast zobowiązane do zapewnienia komunikacji miejskiej. Brakuje miejsc w rejonie ulic Krasnobrodzka - Krasiczyńska - Chodecka. Ale już kawałek dalej, bliżej kościoła nie ma problemu z zaparkowaniem auta. Ponadto właściciel pojazdu jeśli nie chce mieć problemu z zaparkowaniem powinien zapewnić sobie miejsce na parkingu płatnym, i tyle. Na samochód go stać a co jeszcze istotniejsze na utrzymanie pojazdu (paliwo, ubezpieczenia, przeglądy, naprawy, etc.) stać a nie stać go na opłatę za miejsce parkingowe? Kolejna sprawa to podjazdy pod klatkę. Rozumiem, że ktoś podjeżdża aby rozładować ciężki pakunek, z osobą starszą, po chore dziecko. Ale niestety w większości mieszkańcy uprawiają wygodnictwo. Przywiózł Pan babcię do rodziców i zamiast szukać 40 minut miejsca, należało postawić auto trochę dalej i nie miałby Pan problemu. No chyba że dla Pana problemem jest że musiałby Pan się przespacerować. Babcia nie - bo podwiózłby Pan ją a potem znowu po nią podjechał pod klatkę. Ja nie mam problemu z parkowaniem. Opłacam miejsce na parkingu prywatnym. Nie tylko mam "swoje" miejsce ale dodatkowo panowie pilnują auta. To jest mój samochód i mój problem a nie sąsiada czy miasta. Dlaczego inni mają inwestować w moją własność? Ponadto wystarczy spojrzeć jak wygląda okolica - bloki i parkingi (formalne i nieformalne). I na koniec poruszę jeszcze jeden temat. Osoby o wysokim statusie jakoś nie wstydzą się tego, że korzystają z komunikacji miejskiej, SKM-ki. Ich auta stoją w garażach czy na parkingach. A nowobogaccy muszą parkować pod blokiem i nawet do najbliższego sklepu jechać samochodem(!) najlepiej lokalnymi uliczkami. Konkludując - zapewnienie miejsca parkingowego leży po stronie właściciela pojazdu.
      A na koniec co do smrodu na trawnikach. Taka kultura właścicieli psów jak i właścicieli aut. Często to ludzie, którzy posiadają i psa i auto. Ponadto to nie smród wyłącznie psich kup. Proszę się przyjrzeć co na tych trawnikach leży. Łatwiej wielu wyrzucić odpady przez okno niż do kosza na śmieci, bo śmieci potem trzeba by wynieść. I znowu problemem jest kultura mieszkańców. Zauważa Pan, że jako posiadaczka psa mogę korzystać z innych trawników. Mogę i korzystam ale nie muszę omijać ul. Chodeckiej, nie muszę chodzić drogą okrężną. Widocznie Pan nie zrozumiał tego co napisałam wcześniej. Problemem dla mnie jest mała ilość zieleni i jestem przeciwna jej pomniejszaniu a nie brak ścieżki spacerowej dla psa. Zapewniam, że dla psa to bardzo atrakcyjna droga, wiele na niej leży ale nie dla mnie. Dla mnie jest rzeczą naturalną, że sprzątam po swoim psie. Ale większość nie zauważa (często odwraca się), że ich pies się załatwił. Myśli Pan, że jak nie będzie trawników, to będzie czysto. Nie. Psie kupy będą leżały na chodnikach. Nie ma w tym przesady. Przecież większość właścicieli wyprowadza swoje psy wyłącznie wokół bloku. To i dalej tak będą chodzili. No jeszcze zaliczają spacer z psem jak idą do sklepu.
      Mieszkaniec821  20.02.2016 19:32
    • Z całym szacunkiem Droga Pani.
      No niestety myli się Pani co do parkowania bliżej kościoła bo również nie było gdzie tam zaparkować, na trawie parkowal nie będę, gdyż nie jest to parking.
      Okolice nie są przystosowane do dzisiejszych czasów i ilości aut, trzeba to poprawiać bo będzie tylko gorzej. Nie mieszkam już przy Krasnobrodzkiej i nie zamierzam płacić za parking w trakcie odwiedzin.
      Wracając do trawników to nie istotne co tam leży. Ważne że śmierdzi i wygląda bez komentarza. Lepiej będzie wyglądał parking i się przyda. Zwłaszcza że i tak pani z niego nie korzysta.
      A co do auta i parkingów to miasto/dzielnica właśnie powinno zapewnić minimum tyle aby starczyło dla mieszkańców i odwiedzających. Ja jestem mieszkańcem, płace tu podatki, więc to jest problem miasta abym mógł normalnie żyć a nie tracić czas na parkowanie.
      Zwłaszcza na osiedlu na obrzeżach, nie mówię o centrum miasta i okolicach. Parking na Krasnobrodzkiej 8 strzeżony ma kolejkę na miejsca na kilka lat do przodu.
      Parking przy echa leśne jest za daleko.
      Na parking za Pętla nawet jak bym znowu tam mieszkał bym się nie zdecydował gdyż ojcu z niego auto ukradli, i były wielkie problemy z Nimi. Więc tym bardziej nie ma sensu za niego płacić.
      Osobiście mieszkam w dwóch miejscach jednocześnie, czasem również nocuje u teściów pod miastem i niestety nie mam komunikacji miejskiej dogodnej w dojazdach do pracy. Tj. Autem zajmuje dojazd max 20 min komunikacja 2 przesiadki i jestem w godzinę.... Koszt biletu ile teraz? 200zl? Koszt paliwa 150-200zl, chyba logiczne że nie przesiade się do komunikacji. Zwłaszcza że auto i tak muszę posiadać, tak jak i pani posiada.

      Pozdrawiam i prosze o patrzenie z obu stron na problemy a nie tylko wygląd. To nie są nowe osiedla więc ich się tak nie da przebudować by były ładne i z parkingiem podziemnym. Co by było najlepsze dla wszystkich ale się nie da.
      Sorry za mało skladne pisanie ale całość pisana z telefonu.
      Mieszkaniec2888  21.02.2016 00:02
    • Parkingów podziemnych się nie wybuduje, bo koszty ale naziemne wielopoziomowe są jedynym słusznym rozwiązaniem. Płaci Pan podatki w Warszawie - chwalebne. Niestety wielu nie płaci a korzysta. Nie mam nic przeciwko "słoikom" ale niech pokrywają koszty utrzymania miasta. Ponadto jest wiele osób, które jedynie rozliczają się w Warszawie a to nie jest równoznaczne z płaceniem podatków. Budżet miasta nie jest z gumy. Nie da się wybudować miejsc parkingowych dla każdego auta. Nie przekona mnie nikt, że potrzeba posiadać tyle aut ilu dorosłych mieszkańców w gospodarstwie domowym i każdemu zapewnić kilka miejsc parkingowych - pod własnym mieszkaniem, pod mieszkaniem rodziców, teściów, miejscem pracy, przedszkolem, żłobkiem czy szkołą. Teren w Warszawie kosztuje i to sporo. Miasto zapewniło odpowiednią ilość miejsc parkingowych a że to nie wystarcza... Teraz ważniejsze jest oświetlenie ulic, utrzymanie we właściwym stanie chodników, zapewnienie opieki medycznej, placówek opiekuńczo - wychowawczych dla dzieci (są bardzo niedoinwestowane), ośrodków kultury, parków, zieleńców, porządnych placów zabaw dla dzieci (kilka zabawek na podwórkach przyblokowych nie można nazywać placami zabaw), terenów rekreacyjnych czy psiego wybiegu. Na parkingi społeczne zamieniono w okolicach Krasnobrodzkiej wszystkie podwórkowe place do gry w piłkę siatkową i kosza. Pamięta Pan? Ja pamiętam. Zabrano dzieciom i młodzieży te miejsca. To te ogrodzone asfaltowe place na obrzeżach podwórek. Nie można rezygnować z realizacji potrzeb mieszkańców wyłącznie na rzecz jednej grupy - kierowców. Co do parkingów płatnych. Zapomniał Pan jeszcze o parkingu za Tokarza oraz sporej ilości miejsc postojowych bezpłatnych po przeciwnej stronie. Zapomniał Pan o parkingu od Krasnobrodzkiej w stronę kościoła. Brakuje miejsc - jestem gotowa przenieść swój projekt w inne miejsce - za kościołem i dawną myjnią tzw. "skrót do Carrefoura jest ponad 4 tys. metrów2 - w planie zagospodarowania przestrzennego m.in. jako cel główny parkingi i garaże wielopoziomowe. Za daleko? Okoliczni mieszkańcy przemierzają tę odległość kilka razy dziennie - do przystanku, do sklepu, do szkoły. A kierowca nie może? To jakaś uprzywilejowana grupa ludzi? A co do parkingu za pętlą. Tu właśnie trzymam swoje auto. Płacę za "swoje" miejsce a przy okazji panowie pilnują. Od kradzieży mam ubezpieczenie autocasco. Powtórzę - płacę za miejsce i tak to traktuję. Właściciel parkingu dzierżawi teren od miasta, za niego płaci. A ja płace (trochę więcej) jemu. Płacę za to, że miejsce na mnie czeka i nie muszę tracić czasu i nerwów. A jeżeli ktoś oczekuje od miasta, że ma mu zagwarantować bezpłatne miejsce to tym samym zabiera pieniądze, które są potrzebne na inne cele. Pan mieszka w trzech różnych miejscach, ja w jednym i się z nim utożsamiam. I chcę mieszkać w otoczeniu nawet skromnej zieleni a nie parkingów. Nie przyjeżdżam "na gościnne występy". Proszę uszanować potrzeby innych. Wygodnictwo nie może stać ponad rozsądkiem. Dla mnie ważniejsza jest budowa boiska przy szkole niż parking. Brakuje miejsc dla dzieci, które wyrosły już z piaskownicy. I żeby była jasność - mam dorosłego syna a na wnuki się w najbliższych latach nie zanosi. Tyle że ja dostrzegam potrzeby innych a nie wyłącznie własne wygodnictwo.
      Mieszkaniec821  22.02.2016 08:26
  • Pozdrawiam Radę Nadzorczą S.M. Bródno ;)
    Robert Goliński  19.01.2016 15:21
    • Ja też, ale pierwsza nie chciałam tego robić.
      Mieszkaniec821  19.01.2016 15:42
  • Pomysł wg nas chybiony. Miejsca parkingowe usytuowane skośnie pod kątem do osi jezdni mogą spowodować niebezpieczeństwo dla ruchu kołowego. Parkowanie będzie się odbywać albo tyłem albo przodem i wyjazd tyłem co przy tak dużym ruchu (autobusy) stwarza niebezpieczeństwo również dla pasażerów autobusów. Zbyt dużo manewrów. Wzmoże to hałas, który już obecnie jest nie do wytrzymania i zwiększoną ilość spalin. Wystarczy nam już usytuowanie przystanku zbiorczego. Ograniczenie powierzchni trawnika to też jego likwidacja przynajmniej częściowa. Kwota nie do zaakceptowania. Jak będą te miejsca odśnieżane lub zamiatane przy takim ruchu. Co z drzewostanem?. Będą przycięte korony drzew aby ptaki nie zapaskudziły samochodów?. Powinno się zlikwidować dziwne wysepki na dotychczasowych parkingach i miejsc będzie więcej. Mamy też samochód ale sprzeciwiamy się temu pomysłowi. Jest to zawłaszczanie przestrzeni publicznej, która należy do wszystkich.
    Grodno123.
    Mieszkaniec3113  05.03.2016 18:26
    • By nie wdawać się w zbędną polemikę co do celowości budowy miejsc parkingowych, proponuję zapoznanie się z projektami znacznego ograniczenia ruchu samochodów na ulicy Kondratowicza i skierowania go w ul. Chodecką i Łojewską do Łabiszyńskiej, oraz Chodecką do Krasnobrodzkiej. Projekt ma być realizowany przy okazji budowy metra wzdłuż Kondratowicza.
      O tego typu pomysłach można powiedzieć,że
      jeżeli nie są utopijne to co najmniej chybione.
      Najbliższe kolejne spotkanie z projektantami odbędzie się 12 marca o godz. 17-ej w U.Dz.
      Doceniając przedstawione wątpliwości w ocenie mego projektu,polecam w/w spotkanie.

      UWAGA - NA SKUTEK PODANIA BŁĘDNEGO TERMINU PRZEZ URZĄD DZIELNICY - SPOTKANIE O KTÓRYM MOWA POWYŻEJ ODBĘDZIE SIĘ 12 KWIETNIA O GODZ. 17-EJ A NIE 12 MARCA.
      Mieszkaniec1070  06.03.2016 19:01 Autor projektu
    • W pełni popieram wpis Grodno123. Czy do Projektodawcy żadne argumenty nie docierają? Zamiast urządzać kosztowne i niebezpieczne "prowizorki" dla kilkunastu aut może lepiej swój wysiłek skierować na faktyczne rozwiązanie problemu? Projekt ma charakter doraźny.
      Wzdłuż chodnika przydałyby się ławki - wiele starszych osób w trakcie przymusowego spaceru do sklepu mogłaby odpocząć - i dodatkowy kosz na śmieci. A całym sercem byłabym za zainstalowaniem monitoringu na dachu budynku przy Chodeckiej - może w ten sposób ograniczyłoby się wyrzucanie śmieci przez okna czy zostawianie psich kup na trawnikach. Nie można skrawka zieleni zamieniać na miejsca parkingowe (które i tak są, choć równoległe do osi jezdni). Tylko budowa parkingu wielopoziomowego rozwiązuje sytuację. Fakt, że to koszt ok. 10 mln. Ale jest to jedyne słuszne rozwiązanie dla kilkuset właścicieli samochodów.
      A co do skierowania ruchu samochodowego w ten rejon ulic na czas budowy metra (a i później) - co w tym dziwnego? Kondratowicza i bez budowy metra powinna być odciążona.
      Ażeby nie być gołosłowną przytoczę fragment ze Strategii rozwoju m.st. Warszawy do 2020 r.:
      "Program 1.6.3. Usprawnienie parkowania w Warszawie.
      Uporządkowanie systemu parkowania będzie istotnym środkiem realizacji polityki transportowej(...). Podstawą działania będzie rezygnacja z prób dostosowania podaży miejsc parkingowych do popytu. Oznacza to zmianę dotychczasowego podejścia władz miasta. Limitowanie liczby miejsc parkingowych (także na działkach prywatnych) będzie zależeć od cech poszczególnych obszarów, sprawności funkcjonującej komunikacji zbiorowej oraz charakteru i intensywności zabudowy. Opracowane będą szczegółowe normy parkingowe obowiązujące w poszczególnych strefach (...). Jednocześnie, głównie w centralnej części Warszawy, zostaną wybudowane parkingi podziemne oraz zautomatyzowane parkingi wielopoziomowe. Uporządkowanie parkowania (...) umożliwi uzyskanie oszczędności w przestrzeni ulic, z możliwością jej wykorzystania na potrzeby transportu publicznego i rowerowego (...) oraz przeciwdziałanie degradacji przestrzeni."
      Zwracam się do Projektodawcy aby rzetelnie ocenił wartość własnego projektu - po jednej stronie zalety, po drugiej wady. Należy myśleć przyszłościowo. A ten projekt przyszłościowy nie jest i w przypadku jego wygranej może przynieść więcej szkody niż pożytku.
      Mieszkaniec821  06.03.2016 20:20
    • Szanowna Pani. Do projektodawcy docierają wszelkie argumenty,czego dałem dowód we wpisie 19.01.Odnoszę wrażenie,że próba deprecjonowania przez Panią mego projektu nie ma charakteru merytorycznego,lecz wyeksponowania Pani projektu "Psi Park".Nawet w codziennym życiu stosowanie takich metod przynosi tylko doraźne korzyści.To w kontekście myślenia przyszłościowego,do którego mnie Pani nawołuje.Trudno o polemikę z osobą twierdzącą, iż projekt przyniesie więcej szkody niż pożytku nie podając o jakie szkody chodzi.Nie widzę w Pani projekcie "Psi Park" tak rzetelnej samooceny do której mnie Pani również nawołuje.
      Co do meritum. Jest rzeczą oczywistą, że tylko budowa parkingów wielopoziomowych może rozwiązać problem parkowania. Dysponujemy środkami finansowymi pozwalającymi na doraźne działania, które chociaż w części złagodzą problem.W sprawie monitoringu na budynku proszę zwrócić się do Administracji Osiedla.
      Co do kosztów projektu "Psi Park" (ok.150 tys.) to za tę kwotę można przykładowo wybudować trzy bogato wyposażone place zabaw dla dzieci.
      Nie wdając się w dalszą polemikę, proszę pozostawić mieszkańcom ocenę ich potrzeb, którą wyrażą w czerwcowym głosowaniu.
      Mieszkaniec1070  07.03.2016 15:10 Autor projektu
    • Szanowny Panie,
      na komentarze na temat Psiego Parku jest miejsce pod projektem. Jestem mieszkanką Bródna od urodzenia i Bródno jest mi szczególnie bliskie. Właśnie dlatego się wypowiadam pod projektami, tak pozytywnie jak i negatywnie. W Pana projekcie nie widzę pozytywów. Stąd taka moja reakcja. Bardzo nisko Pan ocenia podobno moje pobudki, czyżby oceniał Pan własną miarą? Wyjaśniam więc, że Pana projekt nie jest dla mojego konkurencją. Wystarczy środków aby mieszkańcy zagłosowali - jeśli będą widzieli taką potrzebę - na obydwa projekty. Natomiast bardzo odpowiedzialnie podchodzę do wszelkich uwag pod moim projektem. Pod wpływem sugestii i podpowiedzi zmodyfikowałam swój projekt. Natomiast czy projekt jest potrzebny wystarczy aby Pan prześledził wypowiedzi na forum pod projektem. A co do placów zabaw, które Pan proponuje - są bardzo potrzebne ale nie trzy jak Pan sugeruje ale jeden a dobrze wyposażony (takie z czterema podstawowymi sprzętami już są na podwórkach przyblokowych). Jaki "dobrze wyposażony plac zabaw" można wybudować za 50 tys. zł? Czy Pan jest oderwany od rzeczywistości? Na wybudowanie porządnego placu zabaw potrzeba ok. 300 tys. zł. Parkingi w okolicy są bardzo potrzebne ale nie kosztem zieleni oraz nie utrudniające ruchu kołowego, i nie na kilkanaście miejsc ale wielokrotnie więcej. Prowizorki drogo kosztują. To są nasze wspólne pieniądze i należy je wydawać z rozmysłem. I na koniec - o ile dobrze pamiętam, to mieszkańcy w ubiegłorocznym głosowaniu ocenili ten projekt.
      Mieszkaniec821  08.03.2016 18:22
  • Choć działania SM Bródno, której nie można odcinać od tego projektu są mocno dyskusyjne, szczególnie w ostatnich dniach, i choć jestem psiarzem, to uważam, że takie miejsca parkingowe powinny powstać. Aczkolwiek, załatwianie swoich własnych zadań z kasy dzielnicy jest nie do końca zagraniem fair.
    Robert Goliński  07.03.2016 16:10
    • Zwracam uwagę, iż właścicielem ul. Chodeckiej, i nie tylko, jest miasto w imieniu którego nadzór sprawuje ZDM. Na przestrzeni kilku ostatnich lat S.M. Bródno wielokrotnie zwracało się za pośrednictwem ZDM-u do władz miasta o zgodę na budowę zatok parkingowych ze środków finansowych Spółdzielni. Odpowiedzi były odmowne a przyczyny tych odmów to oddzielny temat na długą dyskusję.
      Reasumując - budowa zatok parkingowych przy miejskich ulicach jest obowiązkiem właściciela terenu i zarządcy drogi i w żadnym stopniu nie należy do zadań Spółdzielni.
      Mieszkaniec1070  08.03.2016 14:17 Autor projektu
    • A niby dlaczego to mają być "zatoki parkingowe przy miejskich ulicach"? A może by tak osiedlowe parkingi na terenach we władaniu Spółdzielni? Skoro Spółdzielnia inwestuje w budowę nowych bloków mieszkalnych (ciekawe dlaczego), to może zatroszczyłaby się o rozwiązanie problemów parkingowych "starych" mieszkańców.
      Mieszkaniec821  08.03.2016 21:40
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany